Nie wierze, że tylko 9 osób czyta mojego bloga!! Więc proszę JEŚLI CZYTASZ POKAŻ SIĘ i napisz komentarz bo muszę wiedzieć dla ilu osób zarywam noce i nie uważam na lekcjach, a teraz coś miłego 8 część imagina o Niallu, miłego czytania ;)
_______________________________________________________
**************************[t.i]**************************
Biegłam przed siebie, nie miałam żadnego celu, po prostu biegłam. Zatrzymała mnie Danielle:
D: [t.i] poczekaj! To chyba da się jakoś wytłumaczyć!
T: Co? Jak? Boże, dlaczego on mi to robi?!-Usiadłam na najbliższą ławkę i zakryłam twarz rękami, Dan klapła obok i mnie obięła-
D: Słuchaj Niall musiał mieć powody, żeby tak postąpić.
T: Co? Jakie powody do cholery!? O co w tym wszystkim chodzi?
D: Wszystko się kiedyś wyjaśnia, bądź cierpliwa.-ciepło się uśmiechnęła-
T: Dziękuję ci, że teraz ze mną jesteś nawet nie wiesz jakie to dla mnie ważne-przytuliłam się do niej mocno, siedziałyśmy tak chwilę i się od niej oderwałam:
T: Sorry, że tak się maże jak dziecko.
D: Oj przestań, miałaś powody, a teraz zapraszam cię do mojego pokoju w hotelu, będziesz u mnie spała, nie zostawię cię teraz samej :)
Zgodziłam się, poszłyśmy kupić jeszcze jakieś smakołyki, a potem do hotelu, oczywiście po drodze zaczepiali nas dziennikarze i goście z aparatami, bo przecież dziewczyna Liama i była Nialla to nie byle jaka sensacja! Potem poszłyśmy do mojego pokoju po potrzebne rzeczy, a następnie do pokoju, gdzie miałyśmy z moją nową przyjaciółką spędzić noc. Było miło, mimo tego co mnie dzisiaj spotkało. Gadałyśmy o różnych babskich rzeczach i dużo się śmiałyśmy, po prosty zapomniałam, bardzo dobrze. Ale nic nie trwa wiecznie. Miłą atmosferę zepsuł telefon do Dan:
D: Halo? Liam?................A, cześć Niall...............Nie wiem czy ona chce z tobą rozmawiać, wiesz co po tym co jej zrobiłeś powinieneś się wstydzić, wiesz jak ona teraz cierpi?!.............Wiesz!? To dlaczego to robisz?....................Dobra spróbuje, ale nic nie obiecuję............No dobra, hej.
T: Niall tak?
D: No, on chce się z tobą spotkać i wszystko wyjaśnić.
T: Po tym co mi zrobił?
D: Nie chcesz wiedzieć DLACZEGO?
T: No dobra, ale gdzie on chce się spotkać?
D: Powiedział, że będziesz wiedziała jak powiem: Deser. Kumasz o co mu chodzi?
T: Tak, to tam wyznaliśmy sobie miłość...
D: Awww jak słodko, dobra chodź spać, jutro musimy wcześnie wstać, bo mam próby.
Poszłyśmy spać, u Danielle było mi dobrze, czułam się bezpiecznie. Muszę zasnąć. Jutro czeka mnie trudna rozmowa z Niallem.
D: [t.i] ! Wstawaj, zaraz się spóźnimy!
T: My
D: No idziesz ze mną!
Właściwie to mogłam z nią iść, bo spotkanie z Niallem mam dopiero o 14. Wstałam, ubrałam się i wzięłam jakiegoś batona, żebym nie była głodna i mogłyśmy wychodzić. Pojechałyśmy na jakąś halę, nie nudziło mi się, bo oglądałam jak Dan ćwiczyła ze swoimi koleżankami fajne układy taneczne. Zagapiłam się w jeden punkt i nawet nie zauważyłam jak poszły się przebierać. Po chwili poczułam jak ktoś zakrywa mi oczy:
D: Zgadnij kto to?!
T: Dan...
D: Ty wiesz która jest godzina!?
T: No nie.
D: Za dziesięć minut masz być w miejscu nazywanym: DESER!
T: O boże, zapomniałam! Dobra ja lece, spotkamy się wieczorem, a tak na marginesie, fajnie tańczysz!
D: Dzięki, pa!
Wyszłam, a raczej wybiegłam z budynku, w którym obecnie się znajdowałam i pognałam do tego pamiętnego parku, w którym miało miejsce wydarzenie, które zmieniło całe moje dotychczasowe życie. Dobiegłam na czas, punkt 14 tak jak wtedy i czekał już tam na mnie Niall. Niepewnie do niego podeszłam, chciał mnie przytulić ale się odsunęłam.
N: [t.i] chciałem co wszystko wytłumaczyć, to wszystko nie tak jak myślisz, to przeze mnie.
T: No to ja akurat wiem. No proszę tłumacz się, dlaczego mi to zrobiłeś, czym ci zawiniłam?
N: Nie, to ja się pomyliłem, chciałbym żeby było jak dawniej.
T: Jak dawniej!? Ty wiesz co ja przez ciebie przeżywałam!? A to jak byłeś z Ronnie?! To dla niej mnie rzuciłeś? Jeżeli ją kochasz, zrozumiem, ale nie mówi się tego w taki sposób!
N: Nie, nie kocham jej, kocham ciebie.
T: Tak? Więc to może chłopaki cię namówili? Chcieliście sobie pożartować!?
N: Nie, posłuchaj wszystkiego co chcę ci powiedzieć, proszę.
T: Dobra, ale usiądźmy bo nie mam siły tak stać-wskazałam na ławkę po naszej prawej i po chwili już na niej siedzieliśmy-
T: No więc co masz mi do powiedzenia?
N: Zacznijmy od dnia, w którym się wyprowadziłaś...Wtedy usłyszałem twoją rozmowę telefoniczną, a raczej jej część, usłyszałem tylko tyle, że masz nowego, ale chcesz go wyrzucić, że masz już doświadczenie. Potem mówiłaś coś w stylu: ''Kiedy byś do mnie przyjechał? O to super! Kocham cię'' No i ja wtedy myślałem, że rozmawiasz z jakimś chłopakiem i że chcesz się mną pobawić, a potem rzucić. Bardzo się pomyliłem, teraz już wiem, że rozmawiałaś z tatą.
T: No dobra, ale...
N: Daj mi skończyć.
T: .....
N: Potem Modest dowiedzieli się że nie jesteśmy już razem, no i mieli biznes na to, żebym znalazł udawaną dziewczynę, no i wypadło na Ronnie, ale musisz wiedzieć, że nic mnie z nią nie łączy. Ostatnie co mam ci do powiedzenia...Przepraszam, powinienem z tobą porozmawiać, a nie od razu wyrzucać cię z domu, naprawdę przepraszam, nie wiem czy mi wybaczysz, ale nawet jeśli nie, to ja zawsze będę cię kochał, nie mogę bez ciebie żyć, jesteś dla mnie wszystkim, proszę wybacz mi-Tak słodko to mówił, że aż mi się ciepło zrobiło i chyba zakochałam się w nim od nowa, po prostu ubustwiałam jak mówił do mnie w ten sposób-
T: Niall.......-Tylko tyle zdołałam z siebie wydusić, po prostu mnie zatkało-
N: Posłuchaj jesteś dla mnie najważniejsza, przez te dni gdy cię nie było, nic nie jadłem i siedziałem sam w pokoju, tak mi ciebie brakuje...proszę wróć do mnie, kocham cię [t.i]-Nie mogłam już dłużej wytrzymać, wtuliłam się mocno w Nialla, prawie płacząc-
T: Też cię kocham, najbardziej na świecie i nie pozwolę, żeby takie coś to zniszczyło-Po chwili oderwaliśmy się od siebie, a Niall mocno wbił się w moje usta, oczywiście odwzajemniłam pocałunek, całowaliśmy się jakby przez rok nie pozwalano nam się do siebie zbliżać, a przecież tak nie było, po dłuższej chwili odsunęliśmy się od siebie i mocno się w siebie wtuliliśmy:
N: Kocham cię, wróć do mnie.
T: Wrócę choćby teraz-Odsunęliśmy się od siebie-
N: To niezły pomysł, chodź pojedziemy po twoje rzeczy, gdzie je masz?
T: Oh Niall, cały ty, taką romantyczną chwilę przerwałeś, w hotelu Oceana-W tym momencie Niallowi zaburczało w brzuchu-
T: Ale najpierw idziemy do Nando's.
N: Jesteś najlepszą dziewczyną na świecie.
Pocałował mnie w policzek, złapał za rękę i ruszyliśmy do restauracji. Miło spędziliśmy czas, brakowało mi tego. Nie wiem jak opisać, jak bardzo go kocham, jest najsłodszym, najlepszym, najśliczniejszy, najmilszym, najkochańszym i najniesamowitszym chłopakiem na świecie, mogłabym tak wymieniać godzinami. A tak wracając do tematu, gdy skończyliśmy jeść obiad pojechaliśmy do hotelu po moje rzeczy i przypomniało mi się, że miałam spotkać się dzisiaj z Danielle, ale Niall powiedział, że zaprosimy ją do nas, bardzo się ucieszyłam z tego pomysłu, zapowiadał się bardzo miły wieczór...Chłopaki, Dan, ja i Niall...Mam wrażenie, że będzie ostro :) /Olivka
SUPEEER !! masz talent , najlepiej wysyłaj na inne blogi link do swojego to bd miała znowu więcej czytaczy , Powodzenia ; )
OdpowiedzUsuńnext please ..!! <3 tak na marginesie to masz wielki talent do pisania umaginów :D
OdpowiedzUsuńno nie wierzę Olivka.....jak ty tak możesz? Ja go przecież czytam....jestem twoją fanką =)...wiesz jak jest....a ta część, boska, superowa, za****sta i w ogóle....kocham to <3
OdpowiedzUsuń\Agnes
A gdyby ktoś chciał to proszę wchodźcie też na moje blogi :
Usuńhttp://people-change-even-a-little.blogspot.com/
http://our-world-one-direction.blogspot.com/
Serdecznie zapraszam =)
\Agnes
dalejj :D
OdpowiedzUsuńnext :D
OdpowiedzUsuńNominuję cię do Liebster Award....więcej informacji u mnie =)
OdpowiedzUsuńhttp://people-change-even-a-little.blogspot.com/
\Agnes
Wpadłam tu przez przypadek i chyba będę wpadać częściej, bo naprawdę genialnie piszesz ^.^
OdpowiedzUsuńMam też nadzieję że wpadniesz do mnie: http://onedirection11111.blogspot.com/ :)
tu jest fajne opowiadanie. Jest już prologue i 1 część warto śledzić http://i-suffer-for-love-of-him.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń