środa, 22 maja 2013

Niall cz.8

Nie wierze, że tylko 9 osób czyta mojego bloga!! Więc proszę JEŚLI CZYTASZ POKAŻ SIĘ i napisz komentarz bo muszę wiedzieć dla ilu osób zarywam noce i nie uważam na lekcjach, a teraz coś miłego 8 część imagina o Niallu, miłego czytania ;)

_______________________________________________________

**************************[t.i]**************************

Biegłam przed siebie, nie miałam żadnego celu, po prostu biegłam. Zatrzymała mnie Danielle:
D: [t.i] poczekaj! To chyba da się jakoś wytłumaczyć!
T: Co? Jak? Boże, dlaczego on mi to robi?!-Usiadłam na najbliższą ławkę i zakryłam twarz rękami, Dan klapła obok i mnie obięła-
D: Słuchaj Niall musiał mieć powody, żeby tak postąpić.
T: Co? Jakie powody do cholery!? O co w tym wszystkim chodzi?
D: Wszystko się kiedyś wyjaśnia, bądź cierpliwa.-ciepło się uśmiechnęła-
T: Dziękuję ci, że teraz ze mną jesteś nawet nie wiesz jakie to dla mnie ważne-przytuliłam się do niej mocno, siedziałyśmy tak chwilę i się od niej oderwałam:
T: Sorry, że tak się maże jak dziecko.
D: Oj przestań, miałaś powody, a teraz zapraszam cię do mojego pokoju w hotelu, będziesz u mnie spała, nie zostawię cię teraz samej :)
Zgodziłam się, poszłyśmy kupić jeszcze jakieś smakołyki, a potem do hotelu, oczywiście po drodze zaczepiali nas dziennikarze i goście z aparatami, bo przecież dziewczyna Liama i była Nialla to nie byle jaka sensacja! Potem poszłyśmy do mojego pokoju po potrzebne rzeczy, a następnie do pokoju, gdzie miałyśmy z moją nową przyjaciółką spędzić noc. Było miło, mimo tego co mnie dzisiaj spotkało. Gadałyśmy o różnych babskich rzeczach i dużo się śmiałyśmy, po prosty zapomniałam, bardzo dobrze. Ale nic nie trwa wiecznie. Miłą atmosferę zepsuł telefon do Dan:
D: Halo? Liam?................A, cześć Niall...............Nie wiem czy ona chce z tobą rozmawiać, wiesz co po tym co jej zrobiłeś powinieneś się wstydzić, wiesz jak ona teraz cierpi?!.............Wiesz!? To dlaczego to robisz?....................Dobra spróbuje, ale nic nie obiecuję............No dobra, hej.
T: Niall tak?
D: No, on chce się z tobą spotkać i wszystko wyjaśnić.
T: Po tym co mi zrobił?
D: Nie chcesz wiedzieć DLACZEGO?
T: No dobra, ale gdzie on chce się spotkać?
D: Powiedział, że będziesz wiedziała jak powiem: Deser. Kumasz o co mu chodzi?
T: Tak, to tam wyznaliśmy sobie miłość...
D: Awww jak słodko, dobra chodź spać, jutro musimy wcześnie wstać, bo mam próby.
Poszłyśmy spać, u Danielle było mi dobrze, czułam się bezpiecznie. Muszę zasnąć. Jutro czeka mnie trudna rozmowa z Niallem.

D: [t.i] ! Wstawaj, zaraz się spóźnimy!
T: My
D: No idziesz ze mną!
Właściwie to mogłam z nią iść, bo spotkanie z Niallem mam dopiero o 14. Wstałam, ubrałam się i wzięłam jakiegoś batona, żebym nie była głodna i mogłyśmy wychodzić. Pojechałyśmy na jakąś halę, nie nudziło mi się, bo oglądałam jak Dan ćwiczyła ze swoimi koleżankami fajne układy taneczne. Zagapiłam się w jeden punkt i nawet nie zauważyłam jak poszły się przebierać. Po chwili poczułam jak ktoś zakrywa mi oczy:
D: Zgadnij kto to?!
T: Dan...
D: Ty wiesz która jest godzina!?
T: No nie.
D: Za dziesięć minut masz być w miejscu nazywanym: DESER!
T: O boże, zapomniałam! Dobra ja lece, spotkamy się wieczorem, a tak na marginesie, fajnie tańczysz!
D: Dzięki, pa!
Wyszłam, a raczej wybiegłam z budynku, w którym obecnie się znajdowałam i pognałam do tego pamiętnego parku, w którym miało miejsce wydarzenie, które zmieniło całe moje dotychczasowe życie. Dobiegłam na czas, punkt 14 tak jak wtedy i czekał już tam na mnie Niall. Niepewnie do niego podeszłam, chciał mnie przytulić ale się odsunęłam.
N: [t.i] chciałem co wszystko wytłumaczyć, to wszystko nie tak jak myślisz, to przeze mnie.
T: No to ja akurat wiem. No proszę tłumacz się, dlaczego mi to zrobiłeś, czym ci zawiniłam?
N: Nie, to ja się pomyliłem, chciałbym żeby było jak dawniej.
T: Jak dawniej!? Ty wiesz co ja przez ciebie przeżywałam!? A to jak byłeś z Ronnie?! To dla niej mnie rzuciłeś? Jeżeli ją kochasz, zrozumiem, ale nie mówi się tego w taki sposób!
N: Nie, nie kocham jej, kocham ciebie.
T: Tak? Więc to może chłopaki cię namówili? Chcieliście sobie pożartować!?
N: Nie, posłuchaj wszystkiego co chcę ci powiedzieć, proszę.
T: Dobra, ale usiądźmy bo nie mam siły tak stać-wskazałam na ławkę po naszej prawej i po chwili już na niej siedzieliśmy-
T: No więc co masz mi do powiedzenia?
N: Zacznijmy od dnia, w którym się wyprowadziłaś...Wtedy usłyszałem twoją rozmowę telefoniczną, a raczej jej część, usłyszałem tylko tyle, że masz nowego, ale chcesz go wyrzucić, że masz już doświadczenie. Potem mówiłaś coś w stylu: ''Kiedy byś do mnie przyjechał? O to super! Kocham cię'' No i ja wtedy myślałem, że rozmawiasz z jakimś chłopakiem i że chcesz się mną pobawić, a potem rzucić. Bardzo się pomyliłem, teraz już wiem, że rozmawiałaś z tatą.
T: No dobra, ale...
N: Daj mi skończyć.
T: .....
N: Potem Modest dowiedzieli się że nie jesteśmy już razem, no i mieli biznes na to, żebym znalazł udawaną dziewczynę, no i wypadło na Ronnie, ale musisz wiedzieć, że nic mnie z nią nie łączy. Ostatnie co mam ci do powiedzenia...Przepraszam, powinienem z tobą porozmawiać, a nie od razu wyrzucać cię z domu, naprawdę przepraszam, nie wiem czy mi wybaczysz, ale nawet jeśli nie, to ja zawsze będę cię kochał, nie mogę bez ciebie żyć, jesteś dla mnie wszystkim, proszę wybacz mi-Tak słodko to mówił, że aż mi się ciepło zrobiło i chyba zakochałam się w nim od nowa, po prostu ubustwiałam jak mówił do mnie w ten sposób-
T: Niall.......-Tylko tyle zdołałam z siebie wydusić, po prostu mnie zatkało-
N: Posłuchaj jesteś dla mnie najważniejsza, przez te dni gdy cię nie było, nic nie jadłem i siedziałem sam w pokoju, tak mi ciebie brakuje...proszę wróć do mnie, kocham cię [t.i]-Nie mogłam już dłużej wytrzymać, wtuliłam się mocno w Nialla, prawie płacząc-
T: Też cię kocham, najbardziej na świecie i nie pozwolę, żeby takie coś to zniszczyło-Po chwili oderwaliśmy się od siebie, a Niall mocno wbił się w moje usta, oczywiście odwzajemniłam pocałunek, całowaliśmy się jakby przez rok nie pozwalano nam się do siebie zbliżać, a przecież tak nie było, po dłuższej chwili odsunęliśmy się od siebie i mocno się w siebie wtuliliśmy:
N: Kocham cię, wróć do mnie.
T: Wrócę choćby teraz-Odsunęliśmy się od siebie-
N: To niezły pomysł, chodź pojedziemy po twoje rzeczy, gdzie je masz?
T: Oh Niall, cały ty, taką romantyczną chwilę przerwałeś, w hotelu Oceana-W tym momencie Niallowi zaburczało w brzuchu-
T: Ale najpierw idziemy do Nando's.
N: Jesteś najlepszą dziewczyną na świecie.
Pocałował mnie w policzek, złapał za rękę i ruszyliśmy do restauracji. Miło spędziliśmy czas, brakowało mi tego. Nie wiem jak opisać, jak bardzo go kocham, jest najsłodszym, najlepszym, najśliczniejszy, najmilszym, najkochańszym i najniesamowitszym chłopakiem na świecie, mogłabym tak wymieniać godzinami. A tak wracając do tematu, gdy skończyliśmy jeść obiad pojechaliśmy do hotelu po moje rzeczy i przypomniało mi się, że miałam spotkać się dzisiaj z Danielle, ale Niall powiedział, że zaprosimy ją do nas, bardzo się ucieszyłam z tego pomysłu, zapowiadał się bardzo miły wieczór...Chłopaki, Dan, ja i Niall...Mam wrażenie, że będzie ostro :)  /Olivka

niedziela, 19 maja 2013

PROSZĘ UDOSTĘPNICIE TO NA SWOICH STRONKACH, KONTACH, BLOGACH itp. TO BARDZO WAŻNA SPRAWA!

'' 23 lipca 2013 roku One Direction będą obchodzili 3 rocznicę powstania 1D... pewna Adminka Nelly wpadła na taki pomysł żeby w ten dzień każda Directioners robiła to co oni zazwyczaj... np :
1. Nie jadła łyżką. ( jak Liam )
2. Przeglądała się w każdym lusterku. ( jak Zayn )
3. Jadła bardzo, bardzo dużo. ( jak Nialler )
4. Była lekko zboczona xD ( jak Hazza )
5. Chodziła bez skarpetek. ( jak Lou )
6. Ubrała się tak, aby mieć na sobie ulubiony kolor każdego z 1D.
Chłopcy mają jeszcze więcej, dziwacznych, zwariowanych i śmiesznych nawyków, które możemy robić 23.07 dla pokazania wszystkim ( w tym 1D ) że my pamiętamy o rocznicy. ''

PROSZĘ O POMOC W UDOSTĘPNIENIACH, BO TO POTRZEBUJE ROZGŁOSU ŻEBY KAŻDA DIRECTIONERS TO ZROBIŁA... A DIRECTIONERS TO SIOSTRY WIĘC SOBIE POMAGAJĄ DLATEGO UDOSTĘPNIJCIE TO U SIEBIE /Olivka


czwartek, 16 maja 2013

Nialler cz.4

Rano zadzwoniłaś do Nialla, ale nie odbierał, więc zostawiłaś mu wiadomość: ''Niall przyjdź do mnie, stęskniłam się za tobą i za smakiem twoich ust''. Rzuciłaś telefon na szafkę i poszłaś robić naleśniki. Nie minęło 10 minut, a do drzwi zadzwonił dzwonek, byłaś na 100% pewna, że to Niall. Poszłaś otworzyć drzwi, nie zważając na wszystko dookoła otworzyłaś je, rzuciłaś się na chłopaka stojącego przed nimi i wpiłaś się w jego usta, coś ci nie pasowało...Oderwałaś się od niego i okazało się, że to nie Niall, a Harry!! Który stał zdziwiony i patrzył na ciebie jak na głupią:
T: O boże!! Harry przepraszam, myślałam, że to Niall!
H: No ja właśnie w tej sprawie...Niall zostawił telefon i tak się złożyło, że odczytałem wiadomość od ciebie, no i chciałem ci powiedzieć, że nie będzie go dzisiaj cały dzień, żebyś się nie martwiła.
T: Oj, dzięki, słodki jesteś :)
H: Spoko, i tak nie miałem nic innego do roboty.
T: To może wejdziesz? Zrobiłam naleśniki.
H: Pewnie z tobą zawsze ;)]
Trochę zdziwiło cię to co Harry powiedział gdy wchodziliście do środka:
H: Fajnie się całujesz, może kiedyś to powturzymy?
T: Zapomnij.
Weszliście i usiedliście do stołu, zajadaliście się naleśnikami, a Hazza cały czas prawił ci komplementy i wykonywał znaczące gesty, potem usiedliście na kanapie i zaczęliście oglądać jakiś nudny serial, Harry udał, że cię przeciąga i obiął cię jedną ręką. Nie miałaś nic przeciwko, a Harry'emu się to spodobało. Drugą ręką chwycił twój podbródek pociągnął do siebie i zaczął zachłannie całować. Nie protestowałaś, zatopiłaś palce w jego lokach, a on nie odrywając się od ciebie położył się na tobie. Teraz już leżeliście. Harry błądził rękami po każdej części twojego ciała, a ty swoje trzymałaś na jego karku.....Tę akcję przerwał wam...

___________________________________________________________________
To już przedostatnia część tego imagina, ale jest jeszcze ten o Niallu, a jak już wiecie tam będzie nieskończona liczba części, jeżeli nie będę musiała usunąć bloga, ponieważ mam bardzo mało wejść i komentarzy, jest mi trudno, bo prowadzę tego bloga sama, byłoby miło gdybyście trochę pomogły i pospamowały to dla mnie bardzo, bardzo ważne, bo naprawdę nie chce usuwać bloga. Co do 8 części to będzie w środę, chyba że uda mi się szybciej /Olivka

niedziela, 12 maja 2013

Niall cz.7

Obudziłam się nie wiem kiedy, nie wiem gdzie. Rozejrzałam się dookoła i wszystko sobie przypomniałam, spojrzałam przez okno, była noc. Potem poszłam do łazienki, spojrzałam w lustro i zobaczyłam jak wyglądam i przysięgam to nie był przyjemny widok. Całą twarz miałam napuchniętą od płaczu, włosy sterczały na wszystkie strony a makijaż był rozmazany. Wzięłam prysznic, ogarnęłam się i przebrałam w piżamę. Z tego co pokazywał zegarek była 4 w nocy. Położyłam się na łóżko i myślałam: ''Co się stało, że Niall się tak zachował? Co zrobiłam źle? Przecież nic nie zrobiłam, może on tak postąpił bo mnie zdradza? Jakie miał tego powody?''
Takie myśli chodziły mi po głowie. Leżałam tak i nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam.
Rano wstałam bardzo wcześnie gdzieś koło 7 rano. Ubrałam się, uczesałam i poszłam zjeść śniadanie do hotelowej kawiarni. Gdy wyszłam z windy, moją uwagę przykuł widok tłumu paparazzich przed wejściem na salę jadalną, kulturalnie ich ominęłam i weszłam do środka. Wzięłam śniadanie i usiadłam stolik przed jakąś dziewczyną, to chyba jej robili zdjęcia, chyba jest sławna. Wydaje mi się, że ją gdzieś widziałam...Nie ważne.Gdy ja konsumowałam swoje śniadanie, owa dziewczyna do mnie podeszła:
D: Hej, jestem Danielle, mogę cię o coś poprosić?
T: [t.i], spoko, ale o co chodzi?
D: Chciałabym wyjść gdzieś na miasto bez tych tam-wskazała na gości z aparatami-miło spędzić czas, odpocząć od sławy, pójdziesz ze mną?-ciepło się uśmiechnęła-
T: Nie wiem, nawet cię nie znam, a poza tym wczoraj chłopak ze mną zerwał ;(
D: I właśnie podałaś dwa powody dla których powinnaś ze mną pójść, chodź-złapała mnie za rękę i zaczęła ciągnąć w stronę windy. Poszłyśmy do jej pokoju i usiadłyśmy na łóżku:
D: A teraz powiedz mi co się stało. Jak się wygadasz to ci ulży.
T: Właściwie to nie wiem co się stało. Było idealnie, kochaliśmy się, no ja dalej go kocham, ale nie wiem czy on mnie. Pewnego dnia, właściwie wczoraj. Wstałam rano, posiedziałam w sypialni, później zeszłam na dół zjeść śniadanie i...i on zerwał ze mną, tak po prostu kazał mi się wyprowadzić, choć doskonale wiedział, że nie mam gdzie iść.
D: A jak on się nazywa? Może znam.
T: Niall, Niall Horan-jak wymawiałam te słowa to aż mnie coś w sercu zakułuło-na pewno znasz.
D: O żesz ty!
T: Co?
D: No bo wiesz...znam go i to bardzo dobrze....boooo.....tak się składa...
T: No wyduś to z siebie!
D: No ja jestem dziewczyną Liama.
T: Ta? No tak, wiedziałam, że skądś cię znam! Liam nosi ze sobą wasze zdjęcie.
D: Naprawdę? Awwwww słodki jest! A nie próbowałaś tego z Niallem jakoś wyjaśnić? 
T: Nie dał mi dojść do słowa, ale mówił coś w stylu, że już wszystko wie, że nie muszę już udawać, a ja naprawdę nie wiem o czym on mówił.
D: Zadzwoń do niego!

********************************Niall***************************

Nie ma jej. Cały dzień nic nie jadłem, tylko siedziałem i myślałem: '' Co ona teraz robi? Czy o mnie myśli?
Czy żałuje, że tak mnie skrzywdziła?'' Nie mogłem się na niczym skupić. Leżałem na łóżku i rozpaczałem. W pewnym momencie do mojego pokoju wpadł Lou:
Lo: Ratunku! Harry chce zjeść moje marchewki!!!-I rzucił się pod łóżko- Ej, Niall patrz!-wyszedł z pod łóżka z telefonem-
N: Co to?
Lo: Telefon [t.i], masz-podał mi go i wyszedł. Zostawił mnie z dylematem, czy nie naruszać jej prywatności, czy sprawdzić do kogo dzwonił, kim jest ten on? Zdecydowałem, sprawdzę, chcę wiedzieć z kim mnie zdradziła. Według tego co pokazywał telefon od trzech dni dzwoniła tylko do mnie, a ostatnie połączenie, 10.05, to wtedy stałem pod jej drzwiami i słyszałem rozmowę z...tatą!! Jak mogłem się tak pomylić!? Jak mogłem ją tak osądzić!? Jestem głupi! Jak ja to teraz odkręcę!?

****************************[t.i]*******************************

Nie mogłam zadzwonić do Nialla, bo zostawiłam telefon u niego w domu. Zgodziłam się iść gdzieś z Danielle. Wyszłyśmy z hotelu kierując się do najbliższej kawiarni, zamówiłyśmy kawę na wynos i poszłyśmy pozwiedzać Londyn. Dan wydała mi się bardzo miła, znalazłam z nią wspólny język, można powiedzieć, że się z nią zaprzyjaźniłam. Gdy rozmawiając przechodziłyśmy przez jakiś chodnik ktoś mnie zaczepił, a właściwie Ronnie, dziewczyna ze szkoły, której szczerze nienawidziłam:
R: O, hej [t.i].
T: Czego chcesz?
R: Słyszałam, że twój ukochany zostawił cię dla innej-Nerwy mi nie wytrzymały-
T: Skąd wiesz że dla innej!!??
R: Bo ja jestem tą inną-chytrze się uśmiechnęła. Po jej słowach z jakiegoś budynku wyszedł Niall i obiął Ronnie w pasie, w tym momencie moje serce rozpadło się na miliony kawałeczków.

****************************Niall********************************

Stanęła jak wryta, popatrzyła mi w oczy, czułem, że ją krzywdzę, zaczęła płakać. Przecież ona myśli, że zostawiłem ją dla Ronnie. Odwróciła się krzycząc, że mnie nienawidzi, poczułem się po prostu podle.
N: [t.i] poczekaj!!-krzyknąłem i zacząłem za nią biec, ale ona nie zwracała na mnie uwagi. Biegła zapłakana przed siebie, a za nią Danielle próbując ją uspokoić. Przestałem biec, ale obiecałem sobie, że tak tego nie zostawię, nie odpuszczę sobie.

_________________________________________________________________

Znowu przestałyście komentować no ale obiecałam więc jest 7 część o Niallu, jeżeli chcecie wiedzieć czy wszystko się między nimi wyjaśni to błagam was piszcie chociażby najkrótsze komentarze, bo to dla mnie bardzo ważne /Olivka

sobota, 11 maja 2013

Nialler cz.3

Podszedł do ciebie jakiś koleś mówiąc:
K: Hej śliczna mogę się dosiąść?
T: Nie, spadaj.
On tylko strzelił uśmieszek i usiadł obok ciebie łapiąc cię za rękę. Ty odruchowo wyciągnęłaś rękę, chwyciłaś leżący obok widelec i wbiłaś w jego dłoń, on tylko zajęczał z bólu .
T: Nie wyraziłam się jasno!!??-zaczęłaś krzyczeć na całą salę-
K: Ej nie denerwuj się-facet przysunął się bliżej ciebie, a ty go odepchnęłaś.
W czasie gdy ty szarpałaś się z upierdliwym kolesiem chłopcy schodzili ze swojego pokoju i zobaczyli całą akcję:
H: Ej widzicie to!?
Z: Czy to jest ta dziewczyna co była z Niallem, no wiecie yyyyy [t.i]?
Lo: Tak to ona! A co to za kolo?
Li: Nie wiem, ale wydaje mi się, że [t.i] nie ma ochoty z nim rozmawiać.-chłopaki popatrzyli na Liama-
Li: Musimy jej pomóc!!
Wszyscy czterej ruszyli w twoją stronę.
H: Ej, ty-facet popatrzył na Hazzę-Tak ty, zostaw ją!!
K: Ale to moja dziewczyna!
Ty wyrwałaś się i powiedziałaś:
T: NIE!!!
Li: [t.i] jak on ma na imię!?
T: Nie wiem, pierwszy raz kolesia widzę!!
Lo: Jeżeli zaraz stąd nie odejdziesz to pożałujesz!-Lou lekko się zbulwersował-
K: Hahaha, a co mi może zrobić taki uczesany laluś w rurkach!? Hahaha!!!!
Louisowi nerwy nie wytrzymały nerwy i przywalił temu frajerowi prosto w nos.
T: Louis zwariowałeś!-trochę się przestraszyłaś całą tą sprawą i sądziłaś, że nie trzeba było go bić, lecz szybko zmieniłaś swoje zdanie gdy bezczelny kolo powiedział:
K: Dobra mała idziemy!-złapał cię za rękę w celu pociągnięcia za sobą, ty jednak zwinnie się wyrwałaś i dałaś mu kopniaka prosto w czułe miejsce na co poszkodowany łącznie z chłopakami powiedzieli głośne AŁĆ!
T: Słuchaj gnoju! Po pierwsze to mnie nie dotykaj! Po drugie nie mów do mnie mała, a po trzecie! Wy*******aj z tond bo ci wyj***e!!!!
Li,H,Lo,Z: WOW!
T: No co? Nie dam sobie nikomu w kaszę dmuchać, a tak wogóle to dzięki.
Lo: Nie ma za co, Niall ma szczęście, że ma taką dziewczynę jak ty :)
Li: Dobra to my lecimy, na razie [t.i]>
T: Hej.
Resztę dnia spędziłaś u siebie w domu.
*następnego dnia*

___________________________________________________________________

Bardzo dziękuje za te komentarze, nareszcie widzę że wam zależy, jutro na pewno wstawie 7 część. Trzymajcie tak dalej;)/Olivka

piątek, 10 maja 2013

Nialler cz.2

Nie dodam 7 części o Niallu bo prawie nikt nie komentuje moich postów, musicie bardziej się postarać, bardzo przepraszam tych co komentują bo im jestem naprawdę bardzo wdzięczna /Olivka

_________________________________________________________________________
*dalej perspektywa [t.]*
Niall zaprowadził mnie do stolika i odsunął krzesło:
T: Oh Niall jesteś cudowny.
N: Wiem-strzelił uśmiech-
T: Haha, skromności nigdy za wiele co?
W tym momencie podszedł do nas kelner z moim ulubionym winem.
T: Niall skąd wiedziałeś?
N: Mam swoje źródła ;)
Po tych słowach Niall podszedł do mnie i zaczął namiętnie całować, po chwili ktoś agresywnie nas od siebie odciągnął, to był Paul:
P: Niall k***a co ty robisz!? Chcesz żeby ktoś cię zobaczył!?
N: Nie rozumiesz, że mnie to nie obchodzi!!!
P: Ale modest to obchodzi! Idziesz ze mną!
Paul pociągnął Nialla w stronę wyjścia.
N: [t.i] zadzwoń!!!
*perspektywa narratora*
Westchnęłaś cicho, zrobiło ci się przykro Nialla, usiadłaś i zaczęłaś jeść przygotowane śniadanie i popijałaś w samotności wino. Po chwili podszedł do ciebie jakiś koleś mówiąc...

__________________________________________________________________________

Proszę was o chociaż 10 komentarzy, bo jak dalej tak pójdzie to usuwam bloga bo nie ma sensy pisać tych imaginów dla siebie pa pa /Olivka

czwartek, 9 maja 2013

Nialler cz.1

Na początek dzięki za 9 miłych komentarzy, sądzę, że to za mało, ąby wstawić część 7, ale mi tam nie zależy, jak będziecie chciały to się postaracie, prawda? ;) Nie chce żebyście sobie pomyślały, że się obraziłam czy coś więc wstawiam 1 część innego imagina o Niallu *śmiesznego*, części są krótkie więc będą dodawane codziennie, miłego czytania :)

______________________________________________________________

Wstęp: Chłopaki są w hotelu we wspólnym pokoju (pokój jest dwupiętrowy). Paul czeka na nich na dole, mają jechać na bardzo ważny wywiad. A tym czasem...
*w pokoju chłopców*
Liam jest gotowy i stoi przed drzwiami...
*perspektywa Liama*
-Za 20 minut mamy być na dole u Paula, a tu co? Zayn układa sobie fryzurę, Harry biega po całym pokoju na golasa, Louis rzuca się po podłodze krzycząc coś w stylu: ''Kevin dlaczego!?''. I zaraz, zaraz co to?!-
*perspektywa narratora*
To co się stało zaskoczyło wszystkich. Niall wyszedł ze swojej sypialni w jednej ręce trzymając paczkę chipsów, a drugą trzymał jakąś dziewczynę za rękę.
Li: WTF Niall, kto to jest!?
N: Yyy to jest [t.i].
Li: A co ona..., co robiliście?
Niall puścił oczko do dziewczyny i powiedział:
N: Jedliśmy chipsy XD.
Li: Aaha, wszystko rozumiemy, a teraz ogarnijcie się!! Mamy dzisiaj wywiad! Jeżeli zaraz nie będzie nas na dole to Paul nas ''pozabija''!
Z: Dobra, moja fryzura jest gotowa, no Zayn wyglądasz bosko!
Li: Mam przyjąć, że jesteś gotowy Zayn?
Z: Tak.
Li: A ty Niall? Boże Harry ubierz się wreszcie! No więc?
N: Ja tak tylko pójdę odprowadzić [t.i].
Li: Dobra, a ty Lou, skończyłeś już?
Louis wstał i ze sztucznym płaczem (takim jak wtedy mówił, że jego złota rybka zdechła heh) poszedł na górę się ubrać.
*na dole*
*perspektywa [t.i]*
Niall był niesamowity! Jak dżentelmen odprowadził mnie na dół i otwierał wszystkie drzwi po drodze a potem:
N: Słuchaj [t.i] może zjemy razem śniadanie?
T: Ale chłopaki na ciebie czekają jesteś pewien?
N: Poczekają, chodź!
Niall złapał mnie za rękę i zaprowadził do pięknie nakrytego stolika z moim ulubionym jedzeniem-Kiedy on to wszystko przygotował?-Zadałam sobie pytanie w myślach, ale czy to było ważne?...

_______________________________________________________________________

To będzie na tyle, ten imagin będzie troche skomplikowany i będzie miał 5 części, napiszcie jakiego mam wstawić jako następnego z Harrym czy Lou? A ten o Niallu tak prędko się nie skończy można go nawet nazwać opowiadaniem bo będzie naprawdę dużo części. Więc tak jutro wstawie 2 część tego i napiszcie jakiego mam wstawić w między czasie z Hazzą, Louisem czy 7 cz o Niallu?
/Olivka

środa, 1 maja 2013

Niall cz.6

**********************narrator*************************
W czasie gdy ty użalałaś się nad swoim życiem całe 1D niecierpliwiło się czekaniem na ciebie.
N: Idę po nią, może coś się stało.
Z: Idę z tobą, ale napewno nic się nie stało, tylko nie może tego czegoś znaleść.
N: Dobra chodź.
Ziall skierował się w stronę twojego domu, pociągnęli za klamkę, ale było zamknięte, więc zaczęli dzwonić i pukać do drzwi, po dłuższej chwili sobie odpuścili, bo nikt nie otwierał.
N: Mówiłem, że coś się stało!
Z: No to zadzwoń do niej.
N: Ale ona zostawiła telefon u mnie, patrz-Niall wyjął z kieszeni twój telefon.-
Z: No to co robimy?
N: Nie wiem, może zawołajmy ją.
Z: ?
N: No chodź!
Podeszli pod okno od twojego pokoju:
N: [t.i]!!!!!!!

********************[t.i]************************
Usłyszałam jak ktoś mnie woła, chociaż nie ''ktoś'', tylko Niall, jego głos poznam wszędzie. Podbiegłam do okna, szybko je otworzyłam, a na dole ujrzałam Zialla.
T: Niall!-Krzyknęłam od razu-
N: [t.i]! Dlaczego nie otwierasz?!
T: Matka zamknęła mnie w pokoju!
Z: To co robimy?!
T: Niall masz mój telefon?!
N: No.-Wyciągnął z kieszeni moją komórkę-
T: Jest tam numer mojej mamy, zadzwoń do niej i z nią porozmawiaj!
N: Ona wie, że jestem twoim chłopakiem?!
Trochę się zmieszałam i było mi wstyd, że nie przedstawiłam jeszcze mamie Nialla.
T: Noooo...Wie, że mam chłopaka, ale nie wie, że to ty.
N: Dobra dzwonię, Zayn wspieraj mnie.-Niall wybrał numer i przyłożył telefon do ucha. My z Zaynem z rozmowy słyszeliśmy tylko to co mówił on, bo oczywiście nie łaska włączyć na głośnomówiący.-
N: Dzieńdobry, jestem Niall Horan i jestem chłopakiem [t.i]....................Proszę mnie nie wyzywać, chciałem tylko....................Niech pani mi nie przerywa!!!!.............Nie wytrzymam!! Jeżeli zaraz nie wypuści pani [t.i] z pokoju to wejdę tam i osobiście ją z tam tond wyciągnę!!!........Niee, koniec z tym dzwonię po policję!!..................A założymy się!!!??-I się rozłączył-
T: Ale, żeś się darł!
N: Denerwująca jest, nie wiem jak ty z nią wytrzymujesz!?
T: Nie wytrzymuję.
Z: Serio zadzwonisz po policję?
N: Zaraz, [t.i] spakuj swoje rzeczy, jak policja przyjedzie, powiedz, że przeprowadzasz się do mnie!-Popatrzyłam jeszcze raz na chłopaków i weszłam do swojego pokoju. Od razu wyciągnęłam z szafy walizkę,  wielką torbę i zaczęłam pakować najpotrzebniejsze rzeczy. Potem usłyszałam sygnał nadjeżdżającego radiowozu. Po trzech minutach, drzwi za mną się otworzyły, a do środka weszło dwóch młodych i przystojnych policjantów, wszystko im wyjaśniłam i mogłam zamieszkać u Nialla, ponieważ jest pełnoletni, a ja JESZCZE nie, zeszłam na dół ze swoim bagażem i od razu rzuciłam się na swojego chłopaka-
T: Przepraszam, że narobiłam ci tyle kłopotów.
N: Daj spokój, najważniejsze, że teraz będziesz mogła normalnie żyć, a po co właściwie tu przyszłaś?
T: Po aparat-Powiedziałam z miną zbitego szczeniaczka-
Z,N: Coo?!
N: Przecież my też mamy aparaty! WTF?
T: Nie wiem co mi odbiło, ale chciałam swój.
Z: Ok, chodźmy już, bo chłopaki już wydzwaniają.
Poszliśmy do domu Nialla, Zayn pomógł mi nieść walizki. Wytłumaczyliśmy wszysto chłopakom i zrezygnowaliśmy z przejażdżki nad jezioro. Poszliśmy do domu i chłopaki pomogli mi rozpakować rzeczy. Ten dzień, jak i następne trzy minęły szybko i nic ciekawego się nie działo. Zwykłe osiedlowe życie.

**trzy dni później**
Rano obudziły mnie głośne rozmowy w kuchni. Zauważyłam, że Nialla nie ma już obok, ciekawe kiedy wstał?...A, nieważne. Wstałam, wyjęłam z szafy jakiś zestaw i poszłam do łazienki, gdy z niej wyszłam usiadłam na łóżku i zadzwoniłam do taty (tak utrzymuje z nim kontakt).-
T: No hej tatuś.......Wszystko dobrze-w tym momencie usłyszałam szelest pod moimi drzwiami, ale to olałam-
T: A, no tak mam nowego, ale jest do chrzanu..........No, niech jeszcze się trochę pomęczy i go wyrzucę.........Tak mam już doświadczenie.......Kiedy byś do mnie przyjechał?..............Naprawdę?!.....To pa kocham cię- I się rozłączyłam. Nie chciało mi się iść na dół więc jeszcze chwilę posiedziałam w pokoju i słuchałam muzyki

********************Niall******************
Nie wierzę, żę ona mogła mi to zrobić, tak wiarygodnie mówiła, że mnie kocha. Może ona chciała mnie tylko wykorzystać dla sławy, rozgłosu...Moje przemyślenia przerwał Liam:
Li: Niall, co jest?
N: Nic.
Li: Może jesteś głodny?
N: Mam do ciebie prośbę, weź chłopaków i idźcie gdzieś ja muszę poważnie porozmawiać z [t.i].
Li: Spoko.

***********************[t.i]**********************
Usłyszałam, że chłopaki wyszli, więc postanowiłam zjeść coś zjeść. Gdy kierowałam się do kuchni, zobaczyłam, że Niall siedzi w salonie na fotelu, więc podeszłam do niego i chciałam się przytulić, jednak on gestem ręki mnie od siebie odepchnął-
N: Nie [t.i], ja już wszystko wiem, nie musisz już udawać.
T: Ale...
N: Najlepiej będzie jak się wyprowadzisz.
T: Ale Niall o czym ty mówisz?-czułam jak łzy napływają mi do oczu-
N: [t.i] proszę cię wyjdź.-Było widać jak oczy mu się zeszkliły, wstał i odszedł żebym nie zobaczyła jak płacze, ja nie chciałam tego ukrywać i rozryczałam się jak małe dziecko. Poszłam na górę, spakowałam kilka ubrań, buty, kosmetyczkę i laptopa. Wychodząc jeszcze raz spojrzałam na Nialla, ''może do mnie podejdzie, przytuli, pocałuje, powie, że wszystko jest w porządku'' Takie myśli chodziły mi po głowie, ale nie, on tylko popatrzył na mnie swoimi niebieskimi, zaczerwienionymi od płaczu oczami, chwile na siebie patrzyliśmy i wyszłam. Wyszłam kompletnie nie wiedząc gdzie się udać, przecież nie miałam nikogo prócz Nialla. Szłam chwilę przed siebie, łzy spływały mi po policzkach, a po głowie chodziło miliony pytań, na które nie znam odpowiedzi. Doszłam do miasta i zameldowałam się do pierwszego hotelu jaki zobaczyłam, okazało się, że jest pięciogwiazdkowy, na szczęście miałam dużo pieniędzy. Poszłam do swojego pokoju, rzuciłam się na łóżko i znowu zaczęłam płakać...

_______________________________________________________________________

Na początek chciałam wam podziękować za przepiękne komentarze pod tamtym postem, były takie boskie, że awwwwwwwww <3 Kocham was za to ;) Jaki był wasz ulubiony fragment z wszystkich 6 części? Chciałabym, żeby pod tą częścią pojawiło się tak samo pięknych tylko 13 komentarzy, dzięki, że jesteście <3
/Olivka