niedziela, 12 maja 2013

Niall cz.7

Obudziłam się nie wiem kiedy, nie wiem gdzie. Rozejrzałam się dookoła i wszystko sobie przypomniałam, spojrzałam przez okno, była noc. Potem poszłam do łazienki, spojrzałam w lustro i zobaczyłam jak wyglądam i przysięgam to nie był przyjemny widok. Całą twarz miałam napuchniętą od płaczu, włosy sterczały na wszystkie strony a makijaż był rozmazany. Wzięłam prysznic, ogarnęłam się i przebrałam w piżamę. Z tego co pokazywał zegarek była 4 w nocy. Położyłam się na łóżko i myślałam: ''Co się stało, że Niall się tak zachował? Co zrobiłam źle? Przecież nic nie zrobiłam, może on tak postąpił bo mnie zdradza? Jakie miał tego powody?''
Takie myśli chodziły mi po głowie. Leżałam tak i nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam.
Rano wstałam bardzo wcześnie gdzieś koło 7 rano. Ubrałam się, uczesałam i poszłam zjeść śniadanie do hotelowej kawiarni. Gdy wyszłam z windy, moją uwagę przykuł widok tłumu paparazzich przed wejściem na salę jadalną, kulturalnie ich ominęłam i weszłam do środka. Wzięłam śniadanie i usiadłam stolik przed jakąś dziewczyną, to chyba jej robili zdjęcia, chyba jest sławna. Wydaje mi się, że ją gdzieś widziałam...Nie ważne.Gdy ja konsumowałam swoje śniadanie, owa dziewczyna do mnie podeszła:
D: Hej, jestem Danielle, mogę cię o coś poprosić?
T: [t.i], spoko, ale o co chodzi?
D: Chciałabym wyjść gdzieś na miasto bez tych tam-wskazała na gości z aparatami-miło spędzić czas, odpocząć od sławy, pójdziesz ze mną?-ciepło się uśmiechnęła-
T: Nie wiem, nawet cię nie znam, a poza tym wczoraj chłopak ze mną zerwał ;(
D: I właśnie podałaś dwa powody dla których powinnaś ze mną pójść, chodź-złapała mnie za rękę i zaczęła ciągnąć w stronę windy. Poszłyśmy do jej pokoju i usiadłyśmy na łóżku:
D: A teraz powiedz mi co się stało. Jak się wygadasz to ci ulży.
T: Właściwie to nie wiem co się stało. Było idealnie, kochaliśmy się, no ja dalej go kocham, ale nie wiem czy on mnie. Pewnego dnia, właściwie wczoraj. Wstałam rano, posiedziałam w sypialni, później zeszłam na dół zjeść śniadanie i...i on zerwał ze mną, tak po prostu kazał mi się wyprowadzić, choć doskonale wiedział, że nie mam gdzie iść.
D: A jak on się nazywa? Może znam.
T: Niall, Niall Horan-jak wymawiałam te słowa to aż mnie coś w sercu zakułuło-na pewno znasz.
D: O żesz ty!
T: Co?
D: No bo wiesz...znam go i to bardzo dobrze....boooo.....tak się składa...
T: No wyduś to z siebie!
D: No ja jestem dziewczyną Liama.
T: Ta? No tak, wiedziałam, że skądś cię znam! Liam nosi ze sobą wasze zdjęcie.
D: Naprawdę? Awwwww słodki jest! A nie próbowałaś tego z Niallem jakoś wyjaśnić? 
T: Nie dał mi dojść do słowa, ale mówił coś w stylu, że już wszystko wie, że nie muszę już udawać, a ja naprawdę nie wiem o czym on mówił.
D: Zadzwoń do niego!

********************************Niall***************************

Nie ma jej. Cały dzień nic nie jadłem, tylko siedziałem i myślałem: '' Co ona teraz robi? Czy o mnie myśli?
Czy żałuje, że tak mnie skrzywdziła?'' Nie mogłem się na niczym skupić. Leżałem na łóżku i rozpaczałem. W pewnym momencie do mojego pokoju wpadł Lou:
Lo: Ratunku! Harry chce zjeść moje marchewki!!!-I rzucił się pod łóżko- Ej, Niall patrz!-wyszedł z pod łóżka z telefonem-
N: Co to?
Lo: Telefon [t.i], masz-podał mi go i wyszedł. Zostawił mnie z dylematem, czy nie naruszać jej prywatności, czy sprawdzić do kogo dzwonił, kim jest ten on? Zdecydowałem, sprawdzę, chcę wiedzieć z kim mnie zdradziła. Według tego co pokazywał telefon od trzech dni dzwoniła tylko do mnie, a ostatnie połączenie, 10.05, to wtedy stałem pod jej drzwiami i słyszałem rozmowę z...tatą!! Jak mogłem się tak pomylić!? Jak mogłem ją tak osądzić!? Jestem głupi! Jak ja to teraz odkręcę!?

****************************[t.i]*******************************

Nie mogłam zadzwonić do Nialla, bo zostawiłam telefon u niego w domu. Zgodziłam się iść gdzieś z Danielle. Wyszłyśmy z hotelu kierując się do najbliższej kawiarni, zamówiłyśmy kawę na wynos i poszłyśmy pozwiedzać Londyn. Dan wydała mi się bardzo miła, znalazłam z nią wspólny język, można powiedzieć, że się z nią zaprzyjaźniłam. Gdy rozmawiając przechodziłyśmy przez jakiś chodnik ktoś mnie zaczepił, a właściwie Ronnie, dziewczyna ze szkoły, której szczerze nienawidziłam:
R: O, hej [t.i].
T: Czego chcesz?
R: Słyszałam, że twój ukochany zostawił cię dla innej-Nerwy mi nie wytrzymały-
T: Skąd wiesz że dla innej!!??
R: Bo ja jestem tą inną-chytrze się uśmiechnęła. Po jej słowach z jakiegoś budynku wyszedł Niall i obiął Ronnie w pasie, w tym momencie moje serce rozpadło się na miliony kawałeczków.

****************************Niall********************************

Stanęła jak wryta, popatrzyła mi w oczy, czułem, że ją krzywdzę, zaczęła płakać. Przecież ona myśli, że zostawiłem ją dla Ronnie. Odwróciła się krzycząc, że mnie nienawidzi, poczułem się po prostu podle.
N: [t.i] poczekaj!!-krzyknąłem i zacząłem za nią biec, ale ona nie zwracała na mnie uwagi. Biegła zapłakana przed siebie, a za nią Danielle próbując ją uspokoić. Przestałem biec, ale obiecałem sobie, że tak tego nie zostawię, nie odpuszczę sobie.

_________________________________________________________________

Znowu przestałyście komentować no ale obiecałam więc jest 7 część o Niallu, jeżeli chcecie wiedzieć czy wszystko się między nimi wyjaśni to błagam was piszcie chociażby najkrótsze komentarze, bo to dla mnie bardzo ważne /Olivka

10 komentarzy:

  1. Next prosze <3

    OdpowiedzUsuń
  2. jezu błagam, niech między nimi sie wszystko ułoży. Rodział świetny i czekam na nexta ! xoxo Karolina ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. super , potrafisz budowac napięcie i exsta wyobraźnia , kocham cIę !!! ♥ / sylWia :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Next...!! :* <3

    OdpowiedzUsuń
  5. czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  6. hej a co z imaginem o Niallu tym drugim? Kiedy dodasz 4 część?

    OdpowiedzUsuń
  7. dalejj..!! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. next pliss..!! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. super dalej <3

    OdpowiedzUsuń