Takie myśli chodziły mi po głowie. Leżałam tak i nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam.
Rano wstałam bardzo wcześnie gdzieś koło 7 rano. Ubrałam się, uczesałam i poszłam zjeść śniadanie do hotelowej kawiarni. Gdy wyszłam z windy, moją uwagę przykuł widok tłumu paparazzich przed wejściem na salę jadalną, kulturalnie ich ominęłam i weszłam do środka. Wzięłam śniadanie i usiadłam stolik przed jakąś dziewczyną, to chyba jej robili zdjęcia, chyba jest sławna. Wydaje mi się, że ją gdzieś widziałam...Nie ważne.Gdy ja konsumowałam swoje śniadanie, owa dziewczyna do mnie podeszła:
D: Hej, jestem Danielle, mogę cię o coś poprosić?
T: [t.i], spoko, ale o co chodzi?
D: Chciałabym wyjść gdzieś na miasto bez tych tam-wskazała na gości z aparatami-miło spędzić czas, odpocząć od sławy, pójdziesz ze mną?-ciepło się uśmiechnęła-
T: Nie wiem, nawet cię nie znam, a poza tym wczoraj chłopak ze mną zerwał ;(
D: I właśnie podałaś dwa powody dla których powinnaś ze mną pójść, chodź-złapała mnie za rękę i zaczęła ciągnąć w stronę windy. Poszłyśmy do jej pokoju i usiadłyśmy na łóżku:
D: A teraz powiedz mi co się stało. Jak się wygadasz to ci ulży.
T: Właściwie to nie wiem co się stało. Było idealnie, kochaliśmy się, no ja dalej go kocham, ale nie wiem czy on mnie. Pewnego dnia, właściwie wczoraj. Wstałam rano, posiedziałam w sypialni, później zeszłam na dół zjeść śniadanie i...i on zerwał ze mną, tak po prostu kazał mi się wyprowadzić, choć doskonale wiedział, że nie mam gdzie iść.
D: A jak on się nazywa? Może znam.
T: Niall, Niall Horan-jak wymawiałam te słowa to aż mnie coś w sercu zakułuło-na pewno znasz.
D: O żesz ty!
T: Co?
D: No bo wiesz...znam go i to bardzo dobrze....boooo.....tak się składa...
T: No wyduś to z siebie!
D: No ja jestem dziewczyną Liama.
T: Ta? No tak, wiedziałam, że skądś cię znam! Liam nosi ze sobą wasze zdjęcie.
D: Naprawdę? Awwwww słodki jest! A nie próbowałaś tego z Niallem jakoś wyjaśnić?
T: Nie dał mi dojść do słowa, ale mówił coś w stylu, że już wszystko wie, że nie muszę już udawać, a ja naprawdę nie wiem o czym on mówił.
D: Zadzwoń do niego!
********************************Niall***************************
Nie ma jej. Cały dzień nic nie jadłem, tylko siedziałem i myślałem: '' Co ona teraz robi? Czy o mnie myśli?
Czy żałuje, że tak mnie skrzywdziła?'' Nie mogłem się na niczym skupić. Leżałem na łóżku i rozpaczałem. W pewnym momencie do mojego pokoju wpadł Lou:
Lo: Ratunku! Harry chce zjeść moje marchewki!!!-I rzucił się pod łóżko- Ej, Niall patrz!-wyszedł z pod łóżka z telefonem-
N: Co to?
Lo: Telefon [t.i], masz-podał mi go i wyszedł. Zostawił mnie z dylematem, czy nie naruszać jej prywatności, czy sprawdzić do kogo dzwonił, kim jest ten on? Zdecydowałem, sprawdzę, chcę wiedzieć z kim mnie zdradziła. Według tego co pokazywał telefon od trzech dni dzwoniła tylko do mnie, a ostatnie połączenie, 10.05, to wtedy stałem pod jej drzwiami i słyszałem rozmowę z...tatą!! Jak mogłem się tak pomylić!? Jak mogłem ją tak osądzić!? Jestem głupi! Jak ja to teraz odkręcę!?
****************************[t.i]*******************************
Nie mogłam zadzwonić do Nialla, bo zostawiłam telefon u niego w domu. Zgodziłam się iść gdzieś z Danielle. Wyszłyśmy z hotelu kierując się do najbliższej kawiarni, zamówiłyśmy kawę na wynos i poszłyśmy pozwiedzać Londyn. Dan wydała mi się bardzo miła, znalazłam z nią wspólny język, można powiedzieć, że się z nią zaprzyjaźniłam. Gdy rozmawiając przechodziłyśmy przez jakiś chodnik ktoś mnie zaczepił, a właściwie Ronnie, dziewczyna ze szkoły, której szczerze nienawidziłam:
R: O, hej [t.i].
T: Czego chcesz?
R: Słyszałam, że twój ukochany zostawił cię dla innej-Nerwy mi nie wytrzymały-
T: Skąd wiesz że dla innej!!??
R: Bo ja jestem tą inną-chytrze się uśmiechnęła. Po jej słowach z jakiegoś budynku wyszedł Niall i obiął Ronnie w pasie, w tym momencie moje serce rozpadło się na miliony kawałeczków.
****************************Niall********************************
Stanęła jak wryta, popatrzyła mi w oczy, czułem, że ją krzywdzę, zaczęła płakać. Przecież ona myśli, że zostawiłem ją dla Ronnie. Odwróciła się krzycząc, że mnie nienawidzi, poczułem się po prostu podle.
N: [t.i] poczekaj!!-krzyknąłem i zacząłem za nią biec, ale ona nie zwracała na mnie uwagi. Biegła zapłakana przed siebie, a za nią Danielle próbując ją uspokoić. Przestałem biec, ale obiecałem sobie, że tak tego nie zostawię, nie odpuszczę sobie.
_________________________________________________________________
Znowu przestałyście komentować no ale obiecałam więc jest 7 część o Niallu, jeżeli chcecie wiedzieć czy wszystko się między nimi wyjaśni to błagam was piszcie chociażby najkrótsze komentarze, bo to dla mnie bardzo ważne /Olivka

Next prosze <3
OdpowiedzUsuńjezu błagam, niech między nimi sie wszystko ułoży. Rodział świetny i czekam na nexta ! xoxo Karolina ;*
OdpowiedzUsuńnext please.
OdpowiedzUsuńsuper , potrafisz budowac napięcie i exsta wyobraźnia , kocham cIę !!! ♥ / sylWia :*
OdpowiedzUsuńNext...!! :* <3
OdpowiedzUsuńczekam na next :D
OdpowiedzUsuńhej a co z imaginem o Niallu tym drugim? Kiedy dodasz 4 część?
OdpowiedzUsuńdalejj..!! :D
OdpowiedzUsuńnext pliss..!! :D
OdpowiedzUsuńsuper dalej <3
OdpowiedzUsuń